Opublikowano: sobota, 06 lutego 2010 10:16
Niestety miesiąc styczeń nie okazał się dla mnie łaskawy, jeśli chodzi o zarabianie na stronie internetowej. Statystyki oglądalności mojej strony w katalogu AdTaily były zaniżone, gdyż publikowane są z opóźnieniem a w grudniu miałem mniej odwiedzających, co mogło się przełożyć na mniej wykupionych reklam. Dochód jaki udało mi się uzyskać w tym miesiącu z reklamy AdTaily to jedynie 47,96 zł. Byłoby więcej, gdyż sprzedałem jeden baner na długi okres czasu, jednak dochód ten będzie przypisany do zarobków z lutego. Na dzień dzisiejszy w lutym już mam zarobione więcej pieniędzy z reklamy AdTaily niż w styczniu.
Na reklamie TradeDoubler.com udało mi się zarobić 23,18 zł, dochodu tego jednak nie wliczam do miesięcznego zestawienia, gdyż jest to na razie wirtualny pieniądz. Nie udało mi się dotychczas zebrać minimalnego progu wypłaty. Na tą kwotę składa się sprzedaż 1 produktu w programie partnerskim oraz kliknięcia w banery reklamowe.
Za to reklama Google AdSense zaczyna mi się coraz bardziej podobać. Moje eksperymenty z umiejscowieniem tej reklamy w najlepszym miejscu (moim zdaniem) zamiast widgetu AdTaily nie doszły do skutku. Powodem było wykupienie reklamy w widgecie za 1,5 zł/szt. – nie przeniosłem widgetu w gorsze miejsce, gdyż nie chciałem zniechęcić do mojej strony reklamodawców, szczególnie gdy tyle zapłacili. Jednak najlepsze miejsce na stronie wkrótce zamierzam przetestować na Google AdSense. Dochód jaki udaje mi się ostatnio średnio uzyskać to około 1-1,5 euro dziennie, nie jest może powalający, ale mnie cieszy. W miesiącu styczniu dzięki tej reklamie uzyskałem na razie wirtualny dochód 25,34 euro, a w sumie na dziś pisząc ten artykuł 45,23 euro. Dla mnie jest to coraz piękniejsza kwota pieniędzy.
Podsumowując: dotychczasowy dochód to 241,95 zł + dochód z reklamy AdTaily w styczniu 2010 r. 47,96 zł + odsetki bankowe – 7 zł (pomyłka – zawyżono dochód z AdTaily o 7 zł w grudniu 2009 r., podałem 129.57 zł a w rzeczywistości zarobiłem 122,57 zł) = 283,46 zł.
Oczywiście widać, że w styczniu 2010 r. nie udało mi się znowu osiągnąć minimalnego dochodu 200 zł, tym razem nawet wirtualnie wliczając reklamę Google AdSense.
Jeśli chodzi o dochód ze sprzedaży linków tekstowych wynosi on 0 zł.



