Jak znaleźć reklamodawcę i wycenić reklamę?

Opublikowano: niedziela, 28 lutego 2010 15:46

Jak Wiecie ostatnio wspominałem o tym, że może udało mi się znaleźć reklamodawcę, który byłby zainteresowany odpłatnym umieszczeniem banera reklamowego na jednej z moich stron internetowych. Dziś chciałbym Wam napisać jak udało mi się go znaleźć i na jakie wpadłem pomysły szukania reklamodawcy.

Najprostszym sposobem znalezienia reklamodawcy, jeśli mieliśmy zainstalowane reklamę AdTaily albo Google AdSense jest szukanie wśród tych reklamodawców, których reklamy były wcześniej na naszej stronie internetowej wyświetlane. Mi tak udało się znaleźć reklamodawcę na baner reklamowy o większym formacie.

Generalnie wydaje mi się, że duże sklepy internetowe lub portale internetowe, jeśli nie mają w swojej ofercie programu partnerskiego, nie będą (mogę się mylić) zainteresowane reklamą na małej stronie internetowej, której właściciel nie może im wystawić faktury VAT. Kiedyś próbowałem nawiązać współpracę z Intymna.pl ale odesłano mnie do TradeDoubler.com. Za to małe sklepy internetowe, stawiające na prężny rozwój chętnie mogą się zainteresować reklamą na mniejszym blogu czy stronie internetowej – tak mi się wydaje.

Inne pomysły, które przychodzą mi do głowy na znalezienie reklamodawcy to:

  • pisanie bezpośrednie maili z propozycją reklamy do sklepów internetowych i innych serwisów o podobnej tematyce lub mogących być zainteresowanymi reklamą na naszej witrynie;
  • ogłaszanie się na różnych forach internetowych – metoda myślę, że mniej skuteczna niż ta powyższa.

Jeśli już chcemy znaleźć reklamodawcę, warto byłoby wiedzieć, kto odwiedza naszą stronę, czy są to mężczyźni czy kobiety, w jakim wieku, czym się interesują (pewnie nie tylko tym o czym jest nasza strona). W tym celu na mojej witrynie przeprowadziłem i nadal prowadzę ankietę. Dzięki takiej ankiecie reklamodawca będzie wiedział, dla jakiej grupy docelowej skierować reklamę, czy jest to ta grupa ludzi, która go interesuje i może być zainteresowana jego produktami. Jeśli uda nam się dobrać dobrą tematycznie reklamę do naszej strony internetowej i odwiedzających użytkowników, klikalność w baner reklamowy powinna być dobra. Ważne tutaj jest, żeby sam baner był porządnie wykonany i rzucający się w oczy – umieszczony w odpowiednim miejscu. Jeśli reklamy będą tematycznie dopasowane do naszej strony internetowej i użytkowników, odwiedzający nie będą postrzegać reklamy jako niechcianej i natrętnej a jako coś, co uzupełnia temat naszej strony, rozszerza go, coś to przy okazji jest interesujące dla użytkowników.

O wycenie reklamy pisałem już trochę wcześniej. Z mojego ostatniego doświadczenia wynika, że na reklamie Google AdSense średnio zarabiałem za klik w najlepszym miejscu około 8 centów, a dziennie udawało mi się w tym miejscu zarabiać nawet 12 zł. Jak Wiecie dopiero testuję od niedawna reklamę Google AdSense, więc jest duże prawdopodobieństwo, że z czasem mógłbym zarabiać jeszcze więcej. Wyceniając reklamę wstępnie możemy przyjąć cenę taką, jaką średnio zarabiamy w AdSense. Możemy się rozliczać z reklamodawcą za każdy klik lub za dzień wyświetlania banera. Mój reklamodawca wstępnie zainteresował się rozliczaniem za kliki, ale teraz wolałby rozliczać się za każdy dzień wyświetlania reklamy, licząc na rabat, jeśli wykupi reklamę na cały miesiąc. Generalnie proponuję negocjować cenę i spróbować się po prostu dogadać z reklamodawcą. Jeśli na Google AdSense zarabiamy średnio tyle a tyle, to nie widzę też powodu, dla którego mielibyśmy zarabiać mniej. Czasem może się jednak zdarzyć, że reklama od reklamodawcy będzie lepiej klikana i jeśli będziemy rozliczać się za kliki – zarobimy więcej niż z AdSense.

W moim przypadku będę raczej musiał zejść trochę z ceny, gdyż zaproponowałem by rozliczało mnie AdTaily a reklamodawca otrzymał fakturę VAT. Zapytacie pewnie dlaczego poprzez AdTaily? O tym jest poprzedni wpis, a jeśli chodzi o Google AdSense – to mam wątpliwości czy moja strona nie narusza regulaminu, więc chwilo chyba zrezygnuję z testowania tej reklamy do czasu wyjaśnienie tych wątpliwości.

Jeśli zamierzacie się rozliczać za kliki, chciałbym Wam zwrócić uwagę, że mogą występować różnice w klikach między tym, co Wy będziecie mieli w statystykach a tym, co będzie widział reklamodawca. Moja strona internetowa, dla której znalazłem reklamodawcę na baner reklamowy, wykonana jest w Joomli a reklamodawca ma kliki zliczane przez Google Analytics. Różnica w wykazywanej klikalności na podstawie statystyk z kilku dni wyniosła około 30%. Jest to dla mnie zastanawiające, skąd taka różnica? W tym przypadku postanowiłem rozliczać się z reklamodawcą według jego statystyk, dzięki temu wiem, że reklamodawca płaci tylko za unikalnych użytkowników. Osobiście jednak liczyłem na większą klikalność, taką która była wykazywana w moich statystykach.

Warto przeczytać:


Odpowiedzi: 2 do wpisu “Jak znaleźć reklamodawcę i wycenić reklamę?”

  1. niki pisze:

    wszystko pięknie, tylko patrząc na Twoją stawkę w adtaily szczerze wątpię, byś cokolwiek na tej reklamie zarobił. chyba że satysfakcjonują Cię kwoty rzędu kilku zł miesięcznie, co zestawiając z tytułem bloga wypada dość groteskowo :)

  2. admin pisze:

    Z Krzysztofa Lisa też niektórzy na początku drwili i naśmiewali się… a tymczasem Krzysztof zarabia coraz więcej i wielu już mu zazdrości. Gdybyś czytał niki mojego bloga wiedziałbyś, że niedawno został on przeniesiony z Joomla na WordPress’a i dopiero wtedy zainstalowałem na nim widget AdTaily, więc w tej chwili statystyki nie pokazują zbyt wiele, to i cena jest atrakcyjna. Wiedziałbyś też, że nie zarabiam na tym blogu tylko na innej stronie kosmetycznej. Jeśli już chcesz wiedzieć, to ten blog nie powstał tylko po to by na nim zarabiać. Powstał tak przy okazji, żeby dzielić się z innymi wiedzą i doświadczeniem. Później wykorzystam go jak będę chciał – jeśli chodzi o pozycjonowanie :) . Zatem zadowolony będę z niego jeśli zwrócą mi się koszty zakupu domeny internetowej i hostingu. Mam jednak nadzieję, że uda mi się przyciągnąć tylu czytelników, że z czasem ten blog będzie zarabiać mniejsze lub większe pieniądze – nie od razu Rzym zbudowano. Z wiadomych powodów na blogu nie ma zainstalowanej reklamy Google AdSense. Masz jednak rację, że zarobek kilku złotych miesięcznie wygląda dość groteskowo przy nazwie bloga. Ja jednak na szczęście zarabiam już znacznie więcej :) A Ty czym możesz się pochwalić?

Zostaw odpowiedź