Opublikowano: niedziela, 06 grudnia 2009 15:05


Opublikowano: niedziela, 06 grudnia 2009 14:32

Listopad pod względem zarobków jest gorszym dla mnie miesiącem niż październik, który i tak nie było dobry. Również w tym miesiącu nie udało mi się zarobić dodatkowo minimalnych 200 zł. Moje dodatkowe dochody w tym miesiącu razem wyniosły 45,12 zł wraz z odsetkami bankowymi. Od wystartowania bloga udało mi się zarobić razem 111,04 zł, wiec do mojego miliona złotych brakuje mi 999.889 zł.

Mimo to kolejny miesiąc grudzień 2009 r. zapowiada się dużo lepiej, dzięki rozwojowi jednej z moim strona, która zanotowała duży przyrost odwiedzin i którą będę dalej rozwijał i pozycjonował. Przyrost odwiedzin i wynajęcie powierzchni reklamowej dla AdTaily sprawi, że moje dochody w grudniu będę większe, bo już w listopadzie sporo osób wykupiło na mojej stronie banerek reklamowy AdTaily. Cena była atrakcyjna ale klikalność nie za duża – rozłożyła się teraz na 6 banerów. Postanowiłem więc przerobić szablon strony w taki sposób, żeby reklamy były umieszczone w bardziej widocznym miejscu, może bardziej klikalnym i sama strona lepiej wyglądała, była lepiej dostosowana dla innych reklam. Stąd moje przypuszczenia, że w kolejnych miesiącach dochody będą zbliżone do około 100 zł miesięcznie lub nawet 200 zł. Przerobienie szablonu kosztowało mnie 70 zł i pochodziły z „funduszu inwestycyjnego”. Teraz jeszcze ktoś musi mi przerobić trochę grafikę a coś też za to zapłacę.

W związku z rozwojem mojej strony i przyrostem liczby odwiedzających, musiałem przejść na większy pakiet hostingowy, co kosztowało mnie kolejne 72,80 zł, pokryte z „funduszu inwestycyjnego”. Inwestycyjnego, dlatego że ta strona to pewnego rodzaju inwestycja, najpierw muszę w nią trochę włożyć, żeby potem na niej zarabiać, choć już zarabiam coraz więcej. Zyski chyba nie pokryły jeszcze chyba wszystkich wydatków.

Jeśli udałoby mi się miesięcznie zarobić na tej stronie internetowej 200 zł ze sprzedaży banerów reklamowych poprzez AdTaily, byłbym bardzo zadowolony. Pozostałe banery reklamowe powinny spokojnie pokryć koszty hostingu i domeny, więc moje 200 zł byłoby prawie czystym zyskiem (- podatek, który będę musiał zapłacić). Zaczynam też przygodę testową z reklamą Google AdSense, na razie mam problemy z instalacją jej na stronie a może bardziej oczekiwaniem na weryfikację strony przez Google.


Opublikowano: niedziela, 06 grudnia 2009 11:44

Jak wiecie zacząłem swoją przygodę z zarabianiem na sprzedaży miejsc reklamowych (banerów), szczególnie ostatnio z AdTaily. Na jednej z moim stron, która notuje coraz większą liczbę odwiedzin, a przynajmniej ostatnio spory przyrost odwiedzin, mam umieszczone reklamy AdTaily. Zastanawiałem się ostatnio co mogę zrobić, skoro już da się zarabiać na tej formie reklamy i mojej stronie, żeby miejsce na reklamę było lepsze, bardziej zauważalne, więcej warte i zapewniające większą klikalność w reklamy. Zacząłem drążyć trochę temat umiejscowienia reklam i poniżej przedstawiam wiedzę, którą udało mi się zdobyć.

Najlepsze miejsce reklamowe zależy do budowy strony, treści i jest to sprawa indywidualna. Jest jednak kilka zasad uniwersalnych, które mogą się przyczynić do naszego małego lub większego sukcesu a tym samym większych dochodów z reklamy:

  • znajdź na swojej stronie internetowej miejsce, na które użytkownicy najczęściej zwracają uwagę a następnie umieść reklamę zaraz nad tym miejscem lub pod, czyli umieść reklamę jak najbliżej najważniejszej (głównej) treści na stronie;
  • dobrym miejsce na reklamę jest górna część strony, która jest widoczna po otwarciu się strony bez używania paska przewijania w dół – miejsce, na które od razu pada wzrok osoby odwiedzającej witrynę po jej otwarciu (można trochę poobserwować znajomych i zwrócić uwagę gdzie patrzą przy pierwszym kontakcie z witryną);
  • na blogu internetowym dobre miejsce na baner jest pomiędzy tytułem artykułu a jego treścią, np. z lewej strony (czytamy od lewej do prawej, więc najpierw zerkniemy na lewą stronę), lub na końcu artykułu nad komentarzami, choć tutaj zdania są podzielone, bo część użytkowników nie doczyta artykułów do końca, więc nie zobaczy w ogóle reklamy;
  • lepiej więc wypadają miejsca w górnej części strony niż w dolnej;
  • zwolennicy umieszczania banerów na końcu artykułu argumentują to w ten sposób, że po przeczytaniu artykułu użytkownik szuka jakby nowego zajęcia a umieszczenie tam reklamy prowokuje do kliknięcia;
  • użytkownicy czasami klikają w aktywne linki (również reklamowe) i elementy nawigacyjne jak główne menu strony, paski do przewijania strony, miejsca nad lub pod przyciskami kolejnych podstron (poprzednia 1 2 3 4 5 następna), elementy audiowizualne;
  • jeśli zależy Ci na dużej klikalności w reklamy nie chowaj ich w miejscach gdzie mało kto zagląda lub wcale;
  • im więcej reklam np. AdTaily tym mniejsza klikalność, bo klikalność się wówczas rozkłada na 6 banerków – na stronie nie powinno też być za dużo banerów reklamowych, bo strona będzie wyglądała jak „choinka”;
  • większe banery mają większą klikalność niż mniejsze;
  • animowane banery są lepiej zapamiętywane i wymuszają szybszą reakcję użytkownika, według badań klikalność może być nawet dwa razy większa w porównaniu z banerem statycznym;
  • reklamy są dobrze tolerowane i klikane gdy są tematycznie powiązane z treścią strony, gdyż wtedy są one traktowane przez czytelników jako dodatkowe źródło informacji a nie jako niechciana reklama;
  • reklamy są lepiej klikane, gdy wyglądają podobnie jak inne elementy witryny (gdyż nie lubimy reklam);
  • trzeba obserwować i testować, zmieniać nie tylko miejsce ale również baner.

Samo Google zilustrowało dobre miejsce na reklamy mieszczące się pod adresem: https://www.google.com/adsense/support/bin/answer.py?answer=17954

W zbadaniu miejsca, w które klikają użytkownicy naszej witryny (bloga) pomocna może być mapa kliknięć . W internecie znalazłem dobry darmowy program ClickHeat, łatwy w obsłudze i konfiguracji do pobrania pod adresem: http://www.labsmedia.com/clickheat/index.html

Proszę o dodawanie poniżej swoich komentarzy na ten temat.


Opublikowano: niedziela, 22 listopada 2009 17:08

Jak wiadomo we wstępie napisałem i wyliczyłem, że żeby zostać milionerem muszę miesięcznie starać się dodatkowo zarabiać i inwestować 200 zł. Po 37 latach takiego inwestowania przy założeniu rocznej stopy zwrotu 10,23%, uda mi się zgromadzić milion złotych. Wszystko ładnie pięknie, daleka droga przede mną do swojego pierwszego miliona. Jest jednak pewna przeszkoda w osiągnięciu mojego celu tj. 1.000.0000 zł, której we wstępie nie wziąłem pod uwagę do moich wyliczeń – inflacja.

Tak, niestety istnieje coś takiego jak inflacja, która powoduję, że pieniądze z czasem tracą na wartości. Również moje pieniądze, które mają mnie co miesiąc zbliżać bardziej do pierwszego miliona zł ulegać będą co roku inflacji. Dlatego właściwym zachowaniem w tym przypadku, powinno być co roku zwiększanie minimalnej kwoty o wskaźnik inflacji. Jeśli tego nie zrobię, a nawet uda mi się uzbierać milion złotych za ileś tam lat, będzie on o wiele miej wart niż teraz. Będę mógł sobie mniej za niego kupić, bo wszystko będzie droższe.