W marcu rzeczywiście udało mi się sprzedać 1 link tekstowy na jednej z moich stron internetowych poprzez serwis LinkLift.pl. Moja strona w joomla, bardziej przypominająca blog, aktualizowana raz na jakiś czas została pozytywnie zweryfikowana i udało zarobić 10,50 zł. Zarobiłem te pieniądze za emisję 1 linka tekstowego przez 1 miesiąc dla serwisu, którego Page Rank wynosił 2. Jeśli miałbym zarabiać 10,50 za każdy link z 4-5 możliwych na stronie, to moim zdaniem są to już całkiem przyzwoite pieniądze. Oferowana cena za sprzedany link jest dużo wyższa niż sam próbowałem ustalić z obserwacji na Allegro (czytaj wpis o zarabianiu na linkach tekstowych).
Jednak LinkLift.pl ma swoją siedzibę w Niemczech i po zarobieniu pieniędzy, został wystawiony dla mnie rachunek. Nie bardzo znam się na podatkach w tej kategorii – być może jest to wewnątrzwspólnotowa dostawa usług, od której niestety nie wiem jak rozliczyć podatek. Dlatego na razie zrezygnowałem ze sprzedaży linków tekstowych poprzez LinkLift.pl. Oferta jest jednak moim zdaniem bardzo atrakcyjna i warta uwagi. Tym bardziej, że wypłata zarobionych pieniędzy możliwa jest już od zarobionych 60 zł.
Czy ktoś z Was ma doświadczenia z LinkLift.pl i wie jak rozliczyć prawidłowo ten dochód?
Aktualizacja: 19.06.2010 r.
W sprawie wyjaśnienie moich wątpliwości podatkowych napisałem maila do pomocy LinkLift.pl i uzyskałem następująco odpowiedź:
Witam, nie mogę doradzać Panu w kwestiach rozliczeń, ponieważ nie mam do tego prawa. Mogę jednynie dać wskazówkę. Przychód ze współpracy z LinkLift uzyskany przez osoby fizyczne nieprowadzące działalności gospodarczej traktowany jest jako przychód z tytułu działalności wykonywanej osobiście. Jest on określony w art. 13 UoPDoOF.
Zatem zarabiać na blogu poprzez sprzedaż linków tekstowych za pośrednictwem LinkLift.pl mogą również osoby fizyczne, nieprowadzące działalności gospodarczej. Postaram się trochę poszperać w internecie na temat kwestii podatkowych i z czasem opublikować ciekawy wpis.



