Opublikowano: sobota, 31 października 2009 12:50

W tym miesiącu niewiele udało mi się dodatkowo zarobić i zaoszczędzić, nie udało mi się osiągnąć zakładanego minimum 200 zł choć mam jeszcze kilka miesięcy czasu by do tego poziomu dojść. Moje dodatkowe dochody w tym miesiącu wynoszą zaledwie 41,75 zł i razem z dochodami z poprzednich miesięcy oraz wypracowanymi odsetkami bankowymi wynoszą 65,92 zł. Do miliona złotych brakuje mi jeszcze 999.934,08 zł

Ten miesiąc był już jednak zdecydowanie lepszym miesiącem. Pokazuje mi, że jeden z moich projektów internetowych zaczyna na siebie zarabiać. To właśnie zarobione 41,75 zł pochodzi z tego projektu i pozwoliło mi w prawie jeden miesiąc zarobić na opłacenie domeny internetowej. Jeśli dalsze miesiące będą tak samo dobre, a przypuszczam że tak jeśli nie lepsze, to w 3 miesiące uda mi się zarobić na opłacenie domeny internetowej i rocznego hostingu. Pozostałe miesiące będą generowały czysty zysk. Prowadzenie tego projektu internetowego będzie jednak ode mnie wymagało trochę czasu, który miesięcznie będę musiał poświęcić na rozwój tego projektu oraz pozycjonowanie.

Trochę żałuję, że nie udało mi się osiągnąć zakładanego minimum 200 zł ale wtedy musiałbym się zająć czymś dodatkowym, na przykład pisaniem artykułów pozycjonujących albo katalogowanie stron. Przypuszczam, że z moją małą opinią nie znalazł bym klientów na katalogowanie a pisząc artykuły tematyczne, nie wiem czy poradziłbym sobie w każdym temacie, bo raczej nie jestem w każdym dobry. Nie jestem osobą bardzo oczytaną, która może dużo napisać na praktycznie każdy temat. Mam wąskie zainteresowania ale to w nich czuję się dobrze i uważam, że mógłbym napisać wartościowe artykuły.

Na razie zająłem się rozwijaniem mojej strony internetowej, katalogowaniem i jej pozycjonowaniem przez pisanie artykułów do precli. Sam inwestuję, bo zleciłem komuś napisanie kilku artykułów i dodanie ich do precli, za co musiałem zapłacić.

Zastanawiam się, czy nie powinienem tego uwzględnić na minus w moich dodatkowych dochodach? Jeśli by tak zacząć wszystko na początku uwzględniać, to licząc moje wydatki na domeny internetowe byłbym na niezłym minusie. A w tym miesiącu wydałem trochę pieniędzy na nowe domeny internetowe, które zarejestrowałem i artykuły pozycjonujące. Jednak jak się chce otworzyć jakiś biznes, zazwyczaj trzeba coś na początku włożyć, żeby potem wyjąć. Mało chyba jest takich biznesów o ile w ogóle są, że się tylko wyciąga pieniądze. Ja się chyba jeszcze z takim nie spotkałem.

Skoro udało mi się zarobić już 65,92 zł to mógłbym się zastanowić, czy nie zainwestować choćby 50 zł w fundusze inwestycyjne akcyjne. Zostawię to na razie, ale pomysł jest dobry na przyszłość, godny uwagi.


Opublikowano: sobota, 31 października 2009 11:47

Trochę zwlekałem z tym drugim wpisem, ale w końcu jest. Ostatnio słuchałem audiobooka Roberta Majchera „Truskawkowy milioner”, którego nie będę tutaj recenzował tylko nawiążę do tego, że „Truskawkowy milioner” miał taki sam pomysł na biznes, na stanie się bogatym jak ja, który od jakiegoś czasu już realizuję i dzięki któremu powstał ten blog. Chodzi o tworzenie stron internetowych i zarabianie na nich przez reklamowanie innych stron, produktów, również z wykorzystaniem programów partnerskich.

Swego czasu zainteresowany i marzący o swojej stronie internetowej uczyłem się i próbowałem tworzyć strony internetowe, za pomocą edytora WebSite firmy Incomedia. Niestety wtedy ten edytor posiadał pewien błąd, którego aktualizacja nie naprawiła i zrezygnowałem z tworzenia stron za jego pomocą. Moja pasaj i marzenie posiadania swojej strony internetowej jednak nie znikła.

Tak jakoś wyszło samo, że znalazłem na aukcji internetowej kurs wideo tworzenia stron internetowych oraz pozycjonowania. Zgodnie z kursem zacząłem się uczyć tworzenia stron internetowych z wykorzystaniem joomla, wordpress. Czytałem i nadal czytam forum internetowe pozycjonerów. Wszystko oczywiście po to, żeby się czegoś nauczyć i samemu stworzyć swoją stronę oraz ją dobrze wypozycjonować.

Chęć posiadania strony internetowej wiąże się z tym, by była to wartościowa strona, na którą będzie wchodziło jak najwięcej osób. Jako, że posiadanie strony internetowej wiąże się z kosztami, bo trzeba zarejestrować domenę internetową i wykupić hosting (jest i bezpłatny), zacząłem wgryzać się w tajniki zarabiania na stronach internetowych i blogach.

Jeśli tylko ktoś jest w stanie pisać wartościowe artykuły powiązane na przykład ze swoim hobby czy zainteresowaniami, może łatwo nauczyć się tworzyć stronę lub prowadzić swojego bloga. Z czasem, gdy tych artykułów będzie więcej może zacząć swoją stronę pozycjonować, choćby przez katalogowanie stron. Użytkowników odwiedzających stronę (bloga) będzie przybywało, strona będzie się rozwijała. Tak włożymy w to swój czas i może pieniądze, ale to będzie inwestycja w coś co Robert Kiyosaki autor poradnika „Bogaty ojciec, biedny ojciec” nazywa aktywem.

Twoja strona internetowa czy blog z czasem stanie się aktywem, na którym zaczniesz zarabiać przez sprzedaż linków tekstowych. Gdzieś tam umieścisz jakiś baner, dzięki któremu razem z linkami pokryte zostaną koszty hostingu i domeny. Gdzieś tam zamieścisz link (baner) do programu partnerskiego powiązanego z Twoją stroną, na którym będziesz zarabiać. Może zarobisz niewiele, ale te pieniądze będą zarobione bez większego wysiłki i ingerencji z Twojej strony. Wszystko, co musisz robić to rozwijać swoją stronę www (bloga) i oczywiście pozycjonować, żeby zdobyć jak największy PageRank i najwyższą pozycję w wyszukiwarce Google. Im PageRank Twojej strony będzie wyższy, tym linki tekstowe które będziesz sprzedawać będą więcej warte. Im Twoja strona internetowa (blog) będzie częściej odwiedzana, bo będzie lepiej wypozycjonowana, tym więcej zarobisz na umieszczeniu banera reklamowe. Tworzenie strony internetowej traktuj jako hobby i dodatkowe zajęcie, które z czasem przyniesie Ci stały mały lub większy dochód.

Jest to więc jeden z pomysłów, który już realizuję i będę rozwijać. Tworzenie stron internetowych powiązane jest z domenami internetowymi, na których również można zarabiać i w które można inwestować. Tak czynił również „Truskawkowy milioner”. Ja w swoim portfolio mam kilka ciekawych domen, które może nie wszystkie są super dużo warte, ale mi się podobają i są dla mnie na tyle warte, że części z nich nie zamierzam sprzedawać. Zamierzam w nie inwestować poprzez stworzenie wartościowych stron internetowych, najlepiej takich które będą wymagały jak najmniejszej ingerencji z mojej strony w ich rozwój. Jak się dobrze pomyśli można stworzyć takie strony internetowe, które będą rozwijane przez Internautów, przykładem jest serwis aukcyjny Allegro.pl, serwis społecznościowy Nasza-Klasa.pl, czy zwykłe forum internetowe. Forum internetowe nie jest jednak najlepszym pomysłem, po moderacja wymaga sporo czasu, jednak posty piszą inni użytkownicy.

Pisząc o pozycjonowaniu stron internetowych i zarabianiu, rozwija się w sieci coś takiego, jak odpłatne pisanie unikalnych artykułów powiązanych tematycznie z daną stroną internetową, która ma być pozycjonowana. Na jednym artykule o długości np. 1000 znaków bez spacji, zarabia się około 5 zł. W treści takiego artykułu umieszcza się jeden do trzech słów kluczowych, na które ma być pozycjonowana dana strona internetowa. Słowa te po umieszczeniu na specjalnych blogach zwanych preclami (presell page), zamieniane są na linki prowadzące do pozycjonowanej strony. Na pisanie takich właśnie artykułów da się zarabiać, szczególnie jak ktoś ma zacięcie pisarskie. Artykuły są kupowane i sprzedawana na serwisie aukcyjnym Allegro.pl oraz w serwisie Zlecenia.przez.net i wielu innych miejscach w sieci.

Na tym wszystkim da się zarabiać. Niektórzy studenci zarabiają miesięcznie dodatkowo na pisaniu takich właśnie artykułów 1.500 zł. Ja sam wolałbym tego nie robić żeby zarobić miesięcznie co najmniej 200 zł, jednak jeśli nie będę miał innego wyjścia możliwe, że będę próbował właśnie tak sobie dorobić, bo na razie moje zarobki z prowadzenia i rozwijania stron internetowych są niewielkie i mniejsze niż 200 zł o czym wkrótce napiszę. Teraz bardziej skupiam się na ich rozwijaniu i pozycjonowaniu.

Można powiedzieć, że trochę nawet przeinwestowałem w domeny internetowe, gdyż mam ich na tyle dużo, tych których nie chciałbym sprzedawać, że musiałbym miesięcznie zarabiać ponad 100 zł, żeby tylko zapłacić za ich odnowienie. Koszty tych odnowień zacznę ponosić pod koniec tego roku. Już kilka domen wystawiłem na odstrzał, gdyż nie będę ich odnawiał z tego względu, że po czasie stwierdziłem iż są beznadziejne. Inwestując w domeny internetowe trzeba się z tym liczyć, że wolnych nazw jest coraz mniej i jak ktoś zaczyna się dopiero w to bawić, tak jak ja niedawno, może zarejestrować na początku dożo domen, które będą niewiele warte i może na tym stracić.


Opublikowano: piątek, 16 października 2009 06:57

Dnia 11 października 2009 r. kupiłem domenę internetową PierwszyMilion.info, choć kiedyś już posiadałem domenę PierwszyMilion.eu. Kupiłem ją wtedy gdy usłyszałem o historii pewnego studenta, który postanowił za milion dolarów sprzedać piksele na swojej stronie internetowej http://milliondollarhomepage.com/. Ja wówczas inwestowałem w domeny internetowe.

Prawie każdy z nas poza małymi wyjątkami, chciałby być bogaty, mieć dużo pieniędzy, być milionerem i móc spełnić swoje marzenia.

Ja też należę do tych osób i chciałbym być bogaty, chciałbym mieć milion złotych. Niektórzy mówią, że swój pierwszy milion trzeba ukraść, ja zamieszam go zarobić. Na tym blogu będę pisał jak zamierzam osiągnąć milion złotych oraz jakie są postępy w jego osiągnięciu. Możliwe, że PierwszyMilion.info to blog przyszłego milionera jeśli mi się uda.

Jest pewne prawdopodobieństwo, że mi się uda ale dużo większe, że mi się nie uda, mimo to postanowiłem spróbować. Możliwe, że będę zbierał swój milion złotych całe życie, może do czasu przejścia na emeryturę, może uda mi się wcześniej, a może nie uda mi się uzbierać miliona złotych. Zdarza się… nie każdy jest przecież milionerem. Ja jednak uważam, że warto próbować, jeśli uda mi się uzbierać mniej niż milion, też będę zadowolony. Z czasem będę musiał zweryfikować mój cel i przeliczyć na euro, chyba że zacznę zbierać milion euro :)

W osiągnięciu mojego celu ma pomóc mi m.in. ten blog internetowy, który ma z czasem na siebie zarabiać i pomagać mi w uzbieraniu miliona złotych. Dla mojego miliona przygotowałem specjalny rachunek oszczędnościowy, bowiem wszystko co uda mi się zarobić dzięki temu blogowi i może paru innym stronom internetowym, nie może zostać wydane. Każda złotówka, która wpłynie na ten rachunek oszczędnościowy musi być dobrze zainwestowana.

Niedawno przed stworzeniem tego bloga, przeliczyłem sobie korzystając z kalkulatora w Centrum Obliczeń na stronie MultiFund.pl, ile miesięcznie muszę oszczędzać by do osiągnięcia wieku emerytalnego zarobić i uzbierać swój milion złotych. Mam 27 lat, więc do osiągnięcia wieku emerytalnego zostało mi 38 lat, jednak od moich urodzin minęło już kilka miesięcy, więc do obliczeń przyjąłem czas 37 lat.

Z moich wyliczeń wynika, że oszczędzając i inwestując miesięcznie 200 zł, przy założeniu rocznej stałej stopy zwrotu przez 37 lat w wysokości 10,23%, uda mi się osiągnąć swój milion złotych.

Niedawno przed stworzeniem tego bloga, przeliczyłem sobie korzystając z kalkulatora w Centrum Obliczeń na stronie MultiFund.pl, ile miesięcznie muszę oszczędzać by do osiągnięcia wieku emerytalnego zarobić i uzbierać swój milion złotych. Mam 27 lat, więc do osiągnięcia wieku emerytalnego zostało mi 38 lat, jednak od moich urodzin minęło już kilka miesięcy, więc do obliczeń przyjąłem czas 37 lat.

Z moich wyliczeń wynika, że oszczędzając i inwestując miesięcznie 200 zł, przy założeniu rocznej stałej stopy zwrotu przez 37 lat w wysokości 10,23%, uda mi się osiągnąć swój milion złotych.

Także muszę przez 37 lat starać się oszczędzać miesięcznie 200 zł i pilnować, by był inwestowany na 10,23% rocznie. Rocznie muszę wpłacać na moje konto oszczędnościowe 2.400 zł. Przedstawione dane dotyczą jednak wariantu pesymistycznego i nie zakładają, że kiedykolwiek zapłacę jakiś podatek np. od zysków kapitałowych. Na koncie oszczędnościowym nie uda mi się uzbierać miliona złotych, bo jest za nisko oprocentowane, dlatego z pomocą przyjdą mi różne inne inwestycje. Jeśli mój kapitał miałby być niżej oprocentowany, jednocześnie musiałbym więcej miesięcznie wpłacać do mojego Funduszu Przyszłego Milionera :)

Wyżej przedstawiłem wariant pesymistyczny, którego chciałbym uniknąć. Nie chciałbym prawie całe życie, jeśli uda mi się dożyć do wieku emerytalnego, tylko oszczędzać i inwestować swoje pieniądze. Chciałbym dożyć czasu, kiedy uda mi się osiągnąć swój milion złotych i uda mi się go jeszcze jakoś wykorzystać, choćby w ten sposób by zostać wtedy rentierem i zacząć cieszyć się życiem. Stać się wolnym człowiekiem, niezależnym finansowo, który nie musi już pracować bo pieniądze pracują dla niego. Będę więc starał się w miarę możliwości zarabiać, oszczędzać i inwestować więcej niż 200 zł miesięcznie, bo przecież chciałbym jak najszybciej stać się niezależny finansowo i uzbierać swój milion złotych.

Mam już kilka pomysłów, jak mógłbym dodatkowo sobie dorobić, żeby oszczędzić 200 zł miesięcznie. Od razu nie uda mi się ich zrealizować i zarabiać dodatkowo 200 zł miesięcznie, choć gdybym się postarał byłoby to możliwe. Ten blog jest jednym z takich pomysłów, który ma mi pomóc osiągnąć swój milion złotych. Mam nadzieję, że z czasem sam wygeneruje dla mnie pewne pieniądze miesięcznie, może nawet 200 zł :)

Na razie można powiedzieć, że jestem pod kreską, bo wydałem przecież 23,17 zł na zarejestrowanie domeny PierwszyMilion.info. Jednak żeby coś wyciągnąć zazwyczaj trzeba zainwestować i samemu coś włożyć. Dlatego ja wyłożyłem te pieniądze na domenę i przyjmuję, że mój stan kasy na koncie oszczędnościowym wynosi teraz 0 zł. Jeśli pojawią się pierwsze dochody z bloga lub innej strony internetowej, innego pomysłu, innej czynności którą wykonam i zarobię jakieś pieniądze, będę Was informował.

Choć celem głównym jest uzbieranie miliona złotych – wielki, ogromny cel na teraz – należy zacząć od małych kroczków, małych kwot. I ja przyjmuję, że moim celem jest w pierwszej kolejności zarobienie lub oszczędzenie 200 zł miesięcznie. Można powiedzieć, że zacząłem trochę szybciej zbierać mój pierwszy milion, bo do wieku 28 lat zostało mi ok. pół roku.

Zadaniem bloga jest mnie motywować do tego, by osiągnąć swój cel, by oszczędzać, inwestować i zarabiać dodatkowe pieniądze w celu zarobienie swoje miliona złotych. Będę dzielił się z Wami postępami i swoimi pomysłami na zarobienie dodatkowych pieniędzy, zainwestowanie dotychczasowych. Będę wdzięczny z Waszej strony za wszystkie komentarze i uwagi.