Opublikowano: sobota, 13 lutego 2010 12:13

Moja strona internetowa jak wiecie przynosi mi niewielkie dochody, ale zawsze coś z którego się cieszę. Swego czasu przeniosłem widget AdTaily w najlepsze moim zdaniem miejsce. W tym celu zleciłem nawet przerobienie szablonu joomla, żeby widget był w miejscu najlepiej widocznym i by reklamy były częściej klikane. Podniosłem też cenę z 70 groszy do 1,5 zł za dzień reklamy. Nie było to duży, cena moim zdaniem była atrakcyjna. Choć udało mi się znaleźć reklamodawców, kliknięcia dla mnie nie były zadawalające. Dlaczego?

Pierwsza sprawa to taka, że gdy w tym samym miejscu był jeden baner poziomy animowany, był jedynym banerem i zbierał wszystkie kliknięcia. Przez miesiąc czasu kliknęło w niego około 1040 użytkowników. Gdy zainstalowałem w tym miejscu widget AdTaily z 6 wolnymi polami na banery 125×125 pikseli, nie wszystkie wykupione banery miały taką samą skuteczność. Pierwszy baner był zdecydowanie częściej klikany niż pozostałe banerki. Przypuszczam, że klikalność w dużym stopniu zależała też od samego banera, ponieważ pierwsze i drugie miejsce w poziomym widgecie AdTaily wykupiły sklepy jubilerskie. Pierwszy baner był moim zdaniem lepszy wizualnie i zdobył on w ciągu 32 dni 414 kliknięć, a drugi w 16 dni zdobył tylko 72 kliknięcia. Wizualnie banery prezentowały się w następująco:

W pozostałych 4 wykupionych banerach reklamowych był jeden taki, który był zdecydowanie lepiej klikany niż pozostałe, lepiej umiejscowione. Pozostali reklamodawcy, których banery były mniej klikane z pewnością przerzucili się na strony internetowe z większą liczbą użytkowników i wyświetleń, zamiast popracować nad samym banerem. Niektórzy chyba myślą, że jak wrzucą dziadoski obrazek na stronę często odwiedzaną, to będzie on często klikany. Niby jak on ma się wyróżnić z 6 banerów i przyciągnąć użytkownika do kliknięcia? Po prostu inne banery przyciągną wówczas reklamodawcę.

Zbyt niska cena reklamy AdTaily też rodzi problem, ponieważ reklamy są wykupywane – nawet na cały miesiąc – dla stron niekiedy słabo powiązanych z tematyką Twojej strony. Przez to nie są one dobrze postrzegane przez użytkowników Twojej strony, gdyż nie są dla nich ciekawe i nie są zbytnio klikane. Reklamodawca zazwyczaj nie wraca bo jest niezadowolony. Dobre reklamy są dopasowane treścią do strony, dzięki czemu są traktowane przez użytkowników jako uzupełnienie tematu Twojej strony, jak link pokrewny do strony z informacją, której użytkownicy poszukują i chcą się czegoś więcej dowiedzieć na innej stronie internetowej.

Niedawno eksperymentalnie z reklamą Google AdSense i zauważyłem, że klikalność w tym miejscu jest średnio na poziomie około 38 kliknięć dziennie, a w jednostkę 300×250 pikseli umiejscowioną trochę niżej po prawej stronie, klikano średnio 40-45 razy dziennie. Podane dane wynikają z krótkiego testu 2-3 dniowego. W tym miejscu jednak klikalność w reklamy z widgetu AdTaily nie była taka duża, rozkładała się ona bowiem na wszystkie banerki.

Myślę, że powodem mogły być wizualnie kiepskie banery, albo po prostu ze względu na specyfikę mojej strony, sprawdzają się lepiej duże banery. Na razie spadło mi zainteresowanie reklamą AdTaily, gdyż została ona przeniesiona w mniej atrakcyjne miejsce. Testowałem przez 31 godzin baner 300×250 pikselu, w który ku mojemu zdziwieniu kliknięto 105 razy.

Jako, że nie prowadzę działalności gospodarczej a dochody zarobione na stronach internetowych chciałbym rozliczyć jako osoba fizyczna nie prowadząca działalności gospodarczej, zainteresowałem się m.in. reklamą AdTaily. Dopiero wypłata pieniędzy na konto budzi obowiązek podatkowy a po interpretacji AdTaily rozlicza wydawców samodzielnie, więc z tych dochodów mam kwestię podatkową rozwiązaną.

Możliwe, że uda mi się zdobyć na pewien czas sponsora mojej strony internetowej (reklamodawcę), który pewnie jest zainteresowany fakturą VAT. Ja jak wiadomo, faktury VAT nie mogę wystawić, dlatego wpadłem na pewien pomysł – żeby wykorzystać reklamę AdTaily do sprzedaży większych banerów reklamowych.

Można to zrobić organizując promocję lub dogadując się z reklamodawcą w następujący sposób – powiedzmy, że ustaliliśmy cenę za 70 zł za 7 dni wyświetlania dużego banera 300×250 pikseli. Na tyle ustawiamy cenę za dzień reklamy w widgecie AdTaily, reklamodawca kupuje reklamę tylko na 1 dzień, dzięki czemu nie mamy na długo zapełnionego miejsca w widgecie i możemy sprzedać normalną reklamę 125×125 pikseli, my natomiast zgodnie z umową wyświetlamy duży baner reklamodawcy przez określoną liczbę dni. Reklamodawca dostaje fakturę VAT, nas z dochodów rozliczy AdTaily, które niesłusznie zarobiło na tej transakcji prowizję 30%!

Pisząc organizowanie promocji miałem na myśli promocję, polegającą na tym, że ogłaszamy się na forum z zawyżoną ceną za 1 dzień reklamy, ogłaszając wszem i wszędzie, że pierwsza osoba która wykupi reklamę za tak dużą cenę otrzyma dodatkowo miejsce na duży baner reklamowy.

Nie wiem czy sposób ten jest zgodny z regulaminem AdTaily, myślę jednak że wszystko będzie w porządku, tym bardziej że na tej transakcji AdTaily zarobi niesłusznie swoją prowizję. Piszę niesłusznie, gdyż moim zdaniem to twórcy AdTaily powinni się troszczyć o zdobywanie reklamodawców. Jeśli ja sam zdobędę reklamodawcę na własną rękę, prowizja od reklamy nikomu się nie należy tylko wyłącznie mi. Wówczas powinienem wystawiać reklamę w widgecie jako własną i zgarniać całą kwotę zarobionych pieniędzy od reklamodawcy.


Opublikowano: sobota, 06 lutego 2010 10:34

Pytanie do Was moi mili czytelnicy: czy dodatkowy miesięczny dochód w wysokości 200-300 zł to Waszym zdaniem dużo czy mało? Proszę o stosowny komentarz.

Ja chciałbym co najmniej 200 zł miesięcznie zarobić sobie dodatkowo na własnej stronie internetowej. Tych dwustu złotych nie mam w planach wydawać, a raczej inwestować. Jak mi to wychodzi sami widzicie.

200 zł może wydawać się małą kwotą, która na niewiele wystarcza, łatwo i szybko można ją wydać. Jednak 200 zł miesięcznie to już rocznie 2.400 zł a 300 zł mies. to rocznie 3.600 zł. Ta kwota pieniędzy przemawia do mnie bardziej zdecydowanie, jest ona już o wiele większa i można za nią o wiele więcej kupić. Systematycznie oszczędzając i inwestując 200-300 zł miesięcznie można po dłuższym czasie zgromadzić całkiem spory kapitał. I taki właśnie mam plan – zarabiać przez internet dodatkowe 200-300 zł mies. albo jeszcze więcej i inwestować je odpowiednio.

Dla wielu ludzi i rodzin, dodatkowe 200-300 zł miesięcznie dochodu może zmienić ich sytuację finansową. Tak mała kwota wystarcza już na zapłacenie rachunku czy raty kredytu.

A jakie jest Wasze zdanie? Czy gra jest warta świeczki? Czy warto wysilać się i tworzyć własną stronę internetową (blog/forum) lub robić cokolwiek innego, żeby zarobić dodatkowe 200-300 zł?


Opublikowano: sobota, 06 lutego 2010 10:16

Niestety miesiąc styczeń nie okazał się dla mnie łaskawy, jeśli chodzi o zarabianie na stronie internetowej. Statystyki oglądalności mojej strony w katalogu AdTaily były zaniżone, gdyż publikowane są z opóźnieniem a w grudniu miałem mniej odwiedzających, co mogło się przełożyć na mniej wykupionych reklam. Dochód jaki udało mi się uzyskać w tym miesiącu z reklamy AdTaily to jedynie 47,96 zł. Byłoby więcej, gdyż sprzedałem jeden baner na długi okres czasu, jednak dochód ten będzie przypisany do zarobków z lutego. Na dzień dzisiejszy w lutym już mam zarobione więcej pieniędzy z reklamy AdTaily niż w styczniu.

Na reklamie TradeDoubler.com udało mi się zarobić 23,18 zł, dochodu tego jednak nie wliczam do miesięcznego zestawienia, gdyż jest to na razie wirtualny pieniądz. Nie udało mi się dotychczas zebrać minimalnego progu wypłaty. Na tą kwotę składa się sprzedaż 1 produktu w programie partnerskim oraz kliknięcia w banery reklamowe.

Za to reklama Google AdSense zaczyna mi się coraz bardziej podobać. Moje eksperymenty z umiejscowieniem tej reklamy w najlepszym miejscu (moim zdaniem) zamiast widgetu AdTaily nie doszły do skutku. Powodem było wykupienie reklamy w widgecie za 1,5 zł/szt. – nie przeniosłem widgetu w gorsze miejsce, gdyż nie chciałem zniechęcić do mojej strony reklamodawców, szczególnie gdy tyle zapłacili. Jednak najlepsze miejsce na stronie wkrótce zamierzam przetestować na Google AdSense. Dochód jaki udaje mi się ostatnio średnio uzyskać to około 1-1,5 euro dziennie, nie jest może powalający, ale mnie cieszy. W miesiącu styczniu dzięki tej reklamie uzyskałem na razie wirtualny dochód 25,34 euro, a w sumie na dziś pisząc ten artykuł 45,23 euro. Dla mnie jest to coraz piękniejsza kwota pieniędzy.

Podsumowując: dotychczasowy dochód to 241,95 zł + dochód z reklamy AdTaily w styczniu 2010 r. 47,96 zł + odsetki bankowe – 7 zł (pomyłka – zawyżono dochód z AdTaily o 7 zł w grudniu 2009 r., podałem 129.57 zł a w rzeczywistości zarobiłem 122,57 zł) = 283,46 zł.

Oczywiście widać, że w styczniu 2010 r. nie udało mi się znowu osiągnąć minimalnego dochodu 200 zł, tym razem nawet wirtualnie wliczając reklamę Google AdSense.

Jeśli chodzi o dochód ze sprzedaży linków tekstowych wynosi on 0 zł.


Opublikowano: poniedziałek, 11 stycznia 2010 19:20

Miesiąc grudzień był dla mnie dobrym miesiącem jeśli chodzi o zarabianie pieniędzy na stronach internetowych. Główny dochód jaki uzyskałem to 129.57 zł zarobione na reklamie AdTaily. Udało mi się sprzedać 6 banerów reklamowych 125×125 pikseli po atrakcyjnej cenie 1 zł/dzień (70 groszy dla mnie). Bywało tak, że popyt na reklamę był tak duży, że nie było już wolnych miejsc w widgecie a pojawiały wykupione reklamy na kilka dni, które musiałem niestety odrzucać z braku wolnych miejsc.

Statystyki jeśli chodzi o klikalność nie są najlepsze, dlatego zleciłem przebudowanie szablonu joomla w taki sposób, żeby reklamy były umiejscowione w jak najlepszym miejscu tzn. w przypadku mojej strony u góry strony pod menu. Przemieszczenie widgetu odbiło się na polepszeniu klikalności w reklamy. Jednak nie każdy baner, nie każda reklama cieszyła się tak dużą popularnością. Tak to bywa, gdy banerek jest mało atrakcyjny graficznie dla użytkowników. Choć im więcej takich banerków na stronie – tym klikalność rozkłada się na poszczególne banery.

Mimo sporego popytu na reklamę AdTaily końcówka grudnia spowodowała spadek oglądalności mojej strony, nikt nie zdecydował się wykupić kolejnej reklamy.

Dziś obniżyłem cenę z 2 zł na 1,5zł – licząc, że zamiast 6 banerków znajdą się chętni na wykupienie 4 banerków, co przyniosłoby mi porównywalne dochody z reklamy AdTaily, zaś klikalność byłaby większa.

Miesięczne statystyki mojej strony internetowej:

161 814 odsłony

20 593 unikalnych  użytkowników

CPM: 0.28 PLN

Popularność: **

Oferowana cena reklamy wydaje mi się atrakcyjna. Jest kilka serwisów lepszych ode mnie ale bardzo dużo z gorszymi statystykami, mniejszą popularnością, wyższym CPM. Mimo to na razie nikt nie zdecydował się wykupić kolejnej albo pierwszej noworocznej reklamy.

W tym miesiącu uzyskałem również dochód z reklamy TradeDoubler.com w kwocie około 40 zł, udało mi się sprzedać dwie rzeczy i zarobić tylko na tym około 13 zł z prowizji. Pozostała kwota wynika z płatności za klikanie w banery. Tych dochodów jednak nie liczę do ogólnego sprawozdania, gdyż zanim je wypłacę jeszcze trochę potrwa. Ponadto uzyskałem dochody z reklamy CpmProfit.com, której również na razie nie wliczam.

Za to dopiero w tym miesiącu zacząłem swoją przygodę z reklamą Google Adsense i udało mi się uzyskać dochód w niespełna miesiąc, w wysokości 12 Euro. Kwota ta choć niewielka to mnie bardzo cieszy. Sporo się naczytałem o zaletach i dochodach reklamy AdSense, kupiłem e-booka i powoli eksperymentuję z rozmieszczeniem i kolorystyką jednostek reklamowych. Dochodów w wysokości 12 Euro, również nie wliczam do obecnego sprawozdania.

W przyszłości powinno się tu pojawić sporo cennych informacji o tej reklamie szczególnie optymalizacji.

Aktualnie w najlepszym miejscu na stronie umieściłem reklamy AdSense  i testuję efektywność.

Na zakończenie moja sytuacja wygląda następująco:

  • nie udało mi się fizycznie uzbierać minimalnej miesięcznej kwoty 200 zł, wirtualnie jednak uzyskałem dochód przewyższający tę kwotę;
  • stan zarobionych dotychczas pieniędzy z odsetkami bankowymi 111,04 zł (dotychczas) + odsetki bankowe + 129.57 zł = 241,95 zł;
  • do miliona złotych brakuje mi 999.758 zł.

Zauważyłem, że kilka moich stron internetowych, które od niedawna powoli rozwijam oprócz tej jednej z której uzyskuję dochód, uzyskały Page Rank 2. Możliwe, że uda mi się dzięki wzrostowi PR uzyskać dodatkowy mały dochód z tych stron, poprzez sprzedaż linków tekstowych.